Jedną z nowości na targach (chociaż do sprzedaży wprowadzone już w 2009 roku) były designerskie głośniki Zikmu firmy Parrot, zaprojektowane przez Philippe'a Starcka.
Głośniki Zikmu, Parrot
Fot. wamhouse
Jest to idealne rozwiązanie do nowoczesnych i minimalistycznych wnętrz.
Zikmu jest bezprzewodowy, dzięki czemu można go przenosić do woli, bez obawy o plątające się kable i jakość dźwięku, ponieważ technologia NXT pozwala na odtwarzanie muzyki w systemie 360 stopni, co daje efekt przestrzennego dźwięku, identycznego z każdej strony głośnika. Za pomocą oprogramowania dostarczonego przez producenta, łatwo można przypisać pojedynczemu głośnikowi prawą lub lewą stronę stereo.
Źródło: Youtube
Głośniki wyposażone są w stację dokującą dla iPod’a oraz moduł WiFi i Bluetooth, co pozwala bezprzewodowo odtwarzać muzykę bezpośrednio z telefonu komórkowego czy laptopa. Głośniki posiadają także analogowe wejście Hi-Fi, umożliwiające podłączenie odtwarzacza CD lub telewizora.
Głośniki Zikmu są kompatybilne z iPhon'em oraz iPod'em- poprzez umieszczenie urządzenia w stacji dokującej można je ładować i jednocześnie słuchać ulubionej muzyki.
Głośniki Zikmu, Parrot
Fot. wamhouse
Głośniki Zikmu, Parrot
Fot. Parrot
Głośniki dostępne są w 4 kolorach: białym, czarnym, zielonym i szarym.
W cenie (ok. 1500 Euro) oprócz pary głośników otrzymujemy również futerał, dzięki czemu łatwiej transportować i chronić designerskie cudo

Kolejną ciekawostką z targów jest elegancki stół, który pod blatem kryje stół do bilarda.
fusiontables
Fot. wamhouse
Jeśli nie macie w domu miejsca na bilard, a jesteście zapalonymi graczami, nic więcej nie potrzeba. W łatwy sposób demontuje się 3-częściowy blat stołu i w równie prosty sposób zmienia się jego wysokość - zależnie czy chcemy jeść obiad czy grać.
fusiontables
Fot. wamhouse
Stół dostępny jest w kilku wybarwieniach drewna w opcji drewnianej oraz połączenia drewnianego blatu z metalowymi nogami.
Źródło: Youtube
Bardzo spodobał nam się też fotel w kształcie latającego dywanu.
Design jest na tyle uniwersalny, że pasuje zarówno do pokoju nastolatka, jak i nowoczesnego salonu.
Niestety producent nie pozwolił na nim siadać, więc nie możemy potwierdzić, że jest wygodny, chociaż na taki wygląda. A jeśli nawet nie jest, to ma na tyle ciekawy kształt, że można zapomnieć o jego ewentualnych wadach.
Signet
Fot. wamhouse
Signet
Fot. wamhouse
Tekst: Karina Wiciak



Dział
Kategorie
Wiadomość